poniedziałek, 15 maja 2017

Loża szyderców - recenzja

http://planszowki.blogspot.com/2017/05/loza-szydercow-recenzja.html
UWAGA! Loża szyderców jest grą imprezową, w której znajdziecie sporo wulgaryzmów i czarnego humoru. Na zdjęciach ilustrujących tekst staraliśmy się pokazywać tylko mniej ostre zwroty, jednak pamiętajcie, że ze względu na treść gra nie jest przeznaczona dla młodszych odbiorców.

Jeśli czujecie się wystarczająco ostrzeżeni, to zapraszamy do lektury recenzji karcianki bazującej na mechanice i pomyśle znanym z Cards Agains Humanity. Loża szyderców przenosi jednak znane już rozwiązania na nasze rodzime podwórko, z jego bohaterami, tekstami i wydarzeniami.

Wiek: 16+
Liczba graczy: 4-12
Czas gry: około 20-40 minut
Wydawca: Simple Solution
Tematyka: czarny humor, żarty
Główna mechanika: zagrywanie kart

Grę przekazało nam wydawnictwo Simple Solution.

Wygląd i wykonanie:

Wiktor:

Loża szyderców nie jest raczej grą fotogeniczną, więc na zdjęciach nie zobaczycie więcej niż czarno-białe karty. Jest ich za to całkiem sporo, bo podłużne pudełko całe wypchano kartami, nie pozostawiając wiele miejsca na powietrze. Bardzo prosty wygląd trochę rozczarowuje, ale też mechanika zabawy jest tak skonstruowana, że nie bardzo wyobrażam sobie jak można by upiększyć zawartość gry. W zestawie znajdują się jednak akcje (kilka), które ozdobiono jakimiś rysunkami.

Podczas pierwszej partii mocno wątpiłem w jakość kart, jednak z czasem okazało się, że nie do końca słusznie. Widać na nich pozostałości po cięciu (białe ślady na górze i dole) a ciemna kolorystyka sprawia, że równie widoczne stają się wszelkie otarcia. Z drugiej strony karty są odpowiedniej grubości i mimo wszystko nie niszczą się tak szybko. W Loży szyderców nie ma też specjalnie dużo tasowania, a kartoniki leżą na stole lub są trzymane w rękach. Na matowym materialnie jednak mocno widać ślady wilgoci lub tłuszczu, a że gra ma charakter imprezowy, to raczej trudno będzie uniknąć ich przy napojach i przekąskach podczas zabawy. Przetarcie takiej karty pomaga, a ślady z czasem znikają, ale jednak w trakcie partii mogą być widoczne i robić średnie wrażenie. W grze imprezowej, w której jest ponad 400 kart nawet ich lekkie uszkodzenia nie są czymś strasznym, tym bardziej, że by mieć wpływ na zabawę musiałyby być naprawdę mocno poniszczone. Jest okej.

Kasia:

Loża szyderców ma oryginalne, a jednocześnie solidne i estetyczne pudełko. Jest ono również dość praktyczne i nie ma w nim zbędnego powietrza. Same karty też są w porządku, są matowe i wydają się być dosyć wytrzymałe, choć ich wykończenie nie jest najlepsze.

Nie ma tu bajerów, grafik itp., ale też nie wydają się one szczególnie potrzebne (choć np. jakieś rysuneczki na kartach pytań mogłyby być ciekawym urozmaiceniem). Jest prosto i przejrzyście, a nawet nieco ascetycznie, więc dla mnie w porządku.

Ocena Wiktora: 5/10

Ocena Kasi: 6,5/10

Zasady i instrukcja:

Wiktor:

Podstawowe zasady Loży szyderców są proste: w każdej turze jeden z graczy odkrywa i czyta pytanie, a pozostali wybierają i przekazują mu odpowiedzi. Te są tasowane i odczytywane ku uciesze osób przy stole, a sędzia (pytający) wybiera tę najlepszą. W kolejnej turze za pytanie bierze się kolejna osoba, a zabawa kończy się po 13 rundach, jednak nic nie stoi na przeszkodzie by grać np. do 13 punktów.

Reguły zabawy są banalne i można je wytłumaczyć dosłownie w kilkadziesiąt sekund. Instrukcja przewiduje też lekkie modyfikacje zabawy. Nie opisano w niej niestety dokładniej działania kart akcji, przez co grając z nimi nie wiedzieliśmy, czy same w sobie stanowią odpowiedź albo też czy należy po akcji dorzucić jeszcze jakaś kartę. Strata jednak niewielka, bo sama mechanika akcji nie przypadła mi do gustu, o czym później.

Pomijając wspomniane braki w instrukcji, Loża szyderców jest pozycją, którą zrozumie każdy, nawet osoby niemające styczności z planszówkami.

Jak widać nie wszystkie teksty pasują gramatycznie do wszystkich pytań.

Kasia:

Zasady tej imprezówki są banalne, więc nadaje się ona idealnie np. by wciągnąć do gry rozbawione nieplanszówkowe towarzystwo. Dziwną sprawą są natomiast dodatkowe karty akcji, które nie zostały dostatecznie dobrze objaśnione i które nam wydawały się nie pasować do gry. Większość partii prowadziliśmy więc bez nich.

Ocena Wiktora: 7,5/10

Ocena Kasi: 7,5/10 

Rozgrywka:

Wiktor:

Loża szyderców na pewno nie jest grą dla każdego. Daleko jej to familijnych i uniwersalnych imprezówek. Mechanikę zrozumiałby nawet kilkulatek, jednak humor prezentowany w tym tytule zdecydowanie nie nadaje się dla dzieci. W grze jest cała masa wulgaryzmów, z których większość jest po prostu sroga. Co jeśli komuś przekleństwa niestraszne? W takim przypadku do przełknięcia zostaje jeszcze spora doza niepoprawności wszelkiej maści, która już jednak zależy od samych graczy. Jeśli odpowiedź "pana" na pytanie "co czarny ma białego?" jest dla kogoś przejawem nietolerancji i czymś odrażającym, to Loża szyderców powinna być zdecydowanie omijana szerokim łukiem.

Do zabawy oprócz pudełka z kartami Loży potrzeba też prawdziwych szyderców, potrafiących odłożyć na bok poprawność, wziąć za to sporą dawkę dystansu. Pytania połączone z odpowiedziami mogą nieraz być dla niektórych bolesne, gorszące czy niesmaczne. To taki typ zabawy.

Skoro ostrzeżenia mamy za sobą, to zakładam, że przy tekście zostały już osoby, którym czarny i chamski humor jest niestraszny. Dzięki prostej mechanice do Loży można wciągnąć praktycznie każdego, a w odpowiednim towarzystwie gra po prostu bawi. Wiadomo, że tego typu rozrywka najlepiej sprawdza się przy czymś mocniejszym, ale z właściwymi ludźmi można pośmiać się też na trzeźwo. To niezła odskocznia od cięższych gier, która pozwala się wyluzować i zrelaksować, nie wymaga też wielkiego wysiłku umysłowego. Prezentowany w tytule typ humoru wyzwala we mnie pokłady mroczności. Oczywiście nie wszystkie ostre zbitki pytań i odpowiedzi wywołują salwy śmiechu, ale nieraz z rozbawienia miałem łzy w oczach.

Co mi się nie podobało? Karty specjalne: akcje i dżokery. Pierwsze jakoś nie sprawdzały się podczas naszych partii, na ogół też średnio wiedzieliśmy jak ich używać. Dżokery wypadały trochę lepiej (zmieniają one zadane pytanie, ale nakazują pozostawienie już zagranych odpowiedzi), ale i tak po pierwszych partiach zrezygnowaliśmy z ich obecności. Loża szyderców ma też lekkie problemy z polską gramatyką. Nie chodzi jednak o błędy na kartach, a o specyfikę naszego języka, w którym nie wszystkie formy odpowiedzi pasują do konkretnych pytań,. Na przykład wszystkie "z czym...?" z góry skreślały odpowiedzi w mianowniku, jak "kartki na mleko". Graliśmy więc rożnie, czasami czytając teksty w niezmienionej formie, czasami dostosowując je do pytań. Niekiedy problemem były również mało zabawne albo bardzo specyficzne odpowiedzi na ręku (wśród 9 kart, z których się je wybiera). W takich wypadkach co jakiś czas ogłaszaliśmy po prostu ich wymianę, odrzucaliśmy wybrane karty i dobieraliśmy nowe.

Mimo tych zarzutów Loża szyderców sprawdzała się całkiem dobrze. Charakter zabawy jest na tyle luźny, że drobne modyfikacje zasad nie są w praktyce w ogóle odczuwalne. Fajnie, że wśród odpowiedzi znalazło się sporo dość aktualnych tekstów i wydarzeń, które wręcz prowokowały czasami do konkretnych odpowiedzi i połączeń. Jak sprawdzą się one za klika miesięcy czy lat? Trudno powiedzieć, część pewnie zostanie zapomniana, ale na szczęście odpowiedzi jest tyle, że można będzie je po prostu odrzucić. A dzięki losowości w doborze kart i kilkudziesięciu pytaniach regrywalność tytułu wydaje się zadowalająca, chociaż pewnie z czasem część fanów skusi się na kolejny, odświeżony zestaw.

Kasia:

Loża szyderców balansuje na granicy dobrego smaku - zdecydowanie jest to propozycja dla osób z dystansem, lubiących ciężki humor. Dodatkowo obecność wulgaryzmów sprawia, że jest karcianka dla dorosłych. Początkowo obawiałam się jak gra się przyjmie podczas spotkań bez alkoholu, ale okazało się, że nasi współgracze są dość wyluzowani.

Podoba mi się, że hasła w Loży są dość aktualne, odnoszą się do współczesnych wydarzeń i osób. Może się jednak zdarzyć, że ze względu na pojawiający się slang i nawiązania do show biznesu sporadycznie hasła mogą okazać się niezrozumiałe (np. "Wixa na maxa"). W niektórych rozgrywkach wprowadzaliśmy jednak zasadę, że tego typu karty można wymieniać, co sprawiało, że nie zapychały one ręki. Rozwiązanie to dobrze się sprawdziło. Z resztą sam fakt, że zawsze mamy aż 9 haseł do wyboru daje duże pole manewru.

Wydawałoby się, że ograniczona pula kart sprawi, że gra szybko stanie się powtarzalna. Sądzę, że zanim to się stanie można spokojnie rozegrać dziesiątki partii. Dzięki różnorodnym pytaniom i dużemu wyborowi odpowiedzi jest tu naprawdę dużo zabawnych kombinacji.

Ocena Wiktora: 7/10

Ocena Kasi: 7,5/10

Ocena:

Wiktor:

Podczas każdej gry chodziła mi po głowie jedna myśl: czemu nie miałem tego gdy jeszcze studiowałem czy nawet kończyłem liceum? Na suto zakrapianych imprezach Loża szyderców sprawdziłaby się pewnie znakomicie! Gra jednak wypada też całkiem nieźle nawet na trzeźwo. Co zrobić w przypadku dużej wrażliwości? Omijać grę szerokim łukiem, bo prędzej będzie irytować niż bawić. Jeżeli jednak czarny i wulgarny humor Was nie odstraszają, a często spotykacie się w większym gronie z podobnym podejściem (niekoniecznie typowo na granie), to Loża powinna się sprawdzić. Sam na ogół wesoło spędzałem przy niej czas.

Kasia:

Loża szyderców okazała się całkiem dobrą imprezówką, która moim zdaniem najlepiej sprawdzi się w znającym się, wyluzowanym towarzystwie. Dodatkowo wymaga dystansu, jeśli jednak go macie, a do tego lubicie tego typu humor, to czeka Was sporo śmiechu!

  • Dla kogo?
Dla: imprezowiczów; lubiących czarny i ostry humor; osób z dystansem; radzących sobie z wulgaryzmami; NIE dla młodszych graczy

Plusy:

  • mimo obaw całkiem solidne karty
  • banalne zasady
  • sporo kart pytań i odpowiedzi
  • aktualne tematy
  • bawi w odpowiednim towarzystwie, ale...

Minusy:

  • ...wulgarny i ostry humor nie trafią do wszystkich
  • zbędne wg nas karty dżokerów i akcji
  • niekiedy problemy z dopasowaniem odpowiedzi do pytań

Grę przekazało nam wydawnictwo Simple Solution. Dziękujemy!

http://www.lozaszydercow.com/

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz