poniedziałek, 22 maja 2017

Santorini: Golden Fleece - recenzja dodatku

http://planszowki.blogspot.com/2017/05/santorini-golden-fleece-recenzja-dodatku.htmlSantorini wywołało mój w pełni zasłużony zachwyt. Prostota, świetny wygląd i abstrakcyjna, a jednak przyjemna rozgrywka, zachęcały do kolejnych partii. A jako że wraz z podstawką otrzymaliśmy też dodatek Golden Fleece, to wypadało go przetestować, co też zrobiliśmy.

Wiek: 8+
Liczba graczy: 2-4
Czas gry: około 20 minut
Wydawca: Roxley Game Laboratory
Tematyka: starożytność, bogowie
Główna mechanika: dokładanie klocków
BGG: Santorini

Grę przekazało nam wydawnictwo Roxley Game Laboratory.

Golden Fleece nie jest samodzielną grą. Recenzję podstawowego Santorini przeczytacie tutaj.

Zawartość:

Wiktor:

W niewielkim pudełeczku Golden Fleece znajdują się 4 figurki budowniczych, żółty posąg barana (figurka złotego runa), 25 kart (10 herosów i 15 bogów), zasłonka i różnej maści żetony. Porównując z podstawką jest tego niewiele, a dodatek swoje kosztuje. Z drugiej strony jednak zawartość nie odstaje jakością od głównej gry, a ilustracje na dużych kartach są bardzo ładne. Cenę windują też pewnie niewielkie figurki. Po rozpakowaniu dodatku nie czułem rozczarowania.

Ocena Wiktora: 6,5/10

Ocena Kasi: 6,5/10

Co nowego?

Wiktor:

Golden Fleece wprowadza 15 nowych bogów, ale też 10 herosów, którzy działają na trochę innej zasadzie. Bohaterowie są jednorazowi, co znaczy, że można użyć ich tylko raz podczas całej partii. Mechanika związana z figurką barana ma zastosowanie w grze dwuosobowej. Wybiera lub losuje się jednego boga (musi posiadać odpowiedni symbol na karcie), a z jego zdolności w swojej rundzie może korzystać tylko gracz, którego figurka znajduje się na polu sąsiadującym z baranem.

Dodatkowi bogowie oraz herosi to też nowe rozwiązania, z których spora część wykorzystuje dołączone do zestawu żetony.

Ocena Wiktora: 6/10

Ocena Kasi: 6/10

Wrażenia:

Wiktor:

Santorini: Golden Fleece urozmaica zabawę znaną z podstawki. Sporo frajdy sprawiło mi już samo oglądanie ilustracji na kartach. Mechaniki wprowadzone przez dodatek nie są czymś, czego brakowało standardowemu Santorini, jednak odświeżają trochę zabawę.

Figurka barana przyda się grającym we dwoje, gdy zwykła rywalizacja zacznie się już przejadać (co w sumie może w ogóle nie nastąpić). Dodanie posążka wymusza często zmianę strategii i stawia przed wyborem: odsunąć się od niego i próbować coś zdziałać, czy raczej ciągle trzymać jedną figurkę obok, by mieć dostęp do mocy boga. Kilka razy przejechałem się na tym, że oddałem inicjatywę przeciwnikowi odpuszczając sobie korzystanie ze zdolności specjalnej.

Herosi oraz nowi bogowie zwiększają trochę poziom trudności zabawy, ich umiejętności wymagają często pewnego ogrania. Korzystając z mitologicznych bohaterów należy odpowiednio wybrać moment odpalenia zdolności. Użycie jej na samym początku partii może kusić, ale osłabia gracza na dalszą grę, odbiera też element zaskoczenia, którego można użyć wobec przeciwnika. Fajnym rozwiązaniem jest możliwość łączenia herosów i bogów, co wyrównuje nieco szanse między osobami radzącymi sobie lepiej i gorzej podczas zabawy. Częściej wygrywający otrzymuje wówczas bohatera z jednorazową umiejętnością, podczas gdy mniej doświadczony gracz ma kartę ze stałą zdolnością.

Modyfikacje zabawy wprowadzane przez bogów wydają się również być skierowane do weteranów Santorini. Wiele z nich wykorzystuje żetony wpływające na ruch: zabraniające poruszania się w konkretnym kierunku, blokujące pola, przenoszące figurki z jednego miejsca w inne. Bardzo fajnym patentem jest wypisanie na nowych bogach imion tych, z którymi nie wolno ich łączyć. To pozwala uniknąć problematycznych sytuacji z kilkoma wykluczającymi się zdolnościami.

Kasia:

Na pierwszy plan w tym niedużym dodatku wysuwa się charakterystyczny żółty baran. Ta figurka wprowadza dość ciekawą nową mechanikę, dzięki której gra zyskuje nowy wymiar. Wymusza ona bowiem planowanie z dodatkowym uwzględnieniem korzystnego sąsiedztwa z żółtym postumentem. Delikatnie podnosi to poziom trudności, ale nadal jest prosto (jeśli chodzi o zasady, bo rywalizacja z dobrym przeciwnikiem już nie musi być taka łatwa).

Druga sprawa, czyli nowi bogowie, oraz nieco odmienni od nich herosi, również są ciekawym rozwinięciem podstawowej idei gry. Zdolności tych pierwszych są nieco bardziej skomplikowane niż dotychczas, więc ograni miłośnicy Santorini nie będą raczej narzekać. Bohaterowie natomiast znów lekko podnoszą stopień trudności i zmuszają do ostrożniejszego planowania (wszak ich zdolność jest tylko jednorazowa).

Szkoda, że wszystkiego nie jest tu trochę więcej (nowych bogów, herosów), choć pewnie zbalansowanie wielu różnych zdolności nie jest taką łatwą sprawą. Pomimo wrażenia, że w pudełku mogłoby być nieco więcej nowości, uważam że po wymieszaniu z podstawką dostajemy wystarczająco dużo nowych kombinacji i układów.

Uważam, że nie warto od razu siadać do Santorini z dodatkiem. Lepiej najpierw nagrać się w podstawową wersję gry, poznać jej tajniki i ograć dostępnych bogów w różnych konfiguracjach. Dopiero później, dla urozmaicenia i rozwinięcia zabawy można zaopatrzyć się w Golden Fleece.

Ocena Wiktora: 7/10

Ocena Kasi: 6/10  

Ocena:

Wiktor:

Santorini: Golden Fleece to dobry dodatek. Urozmaici zabawę fanom podstawki, doda trochę nowych mechanik i przede wszystkim zwiększy dostępną pulę bogów. Mechaniki i rozwiązania wprowadzone przez nowe karty są trudniejsze od tych z podstawki, ale równie pomysłowe. Porządnie spisuje się też figurka barana, której można używać w partiach we dwoje. Powinna spodobać się osobom lubiącym symetryczną rozgrywkę, w której każdy ma dostęp do tych samych umiejętności.

Czy kupić Golden Fleece? Jeśli zakochaliście się w Santorini (i wydaliście na nie niemałe pieniądze), to dodatek powinien się Wam spodobać. W takim wypadku polecam!

Jeśli siadacie do tej planszówki sporadycznie i nie poznaliście jeszcze wszystkich dostępnych bogów, to możecie się wstrzymać i przetestować barani wariant na sucho zastępując figurkę czymś innym. Być może z czasem poczujecie potrzebę zwiększenia puli bogów i sprawdzenia herosów.

Kasia:

Golden Fleece to udany dodatek, który ucieszy przede wszystkim miłośników Santorini. Dla mnie jest ciekawym urozmaiceniem, choć nie czymś koniecznym by spędzać czas przy grze. Podobnie jak podstawka daje jednak sporo wizualnej przyjemności.

  • Dla kogo?
Dla: miłośników Santorini; fanów mitologicznych herosów; grających we dwoje

Plusy:

  • ponownie świetne ilustracje
  • urozmaica zabawę, wprowadza trochę nowinek
  • nieco podnosi poziom trudności

Minusy:

  • trudno się do czegoś przyczepić ;)

Grę przekazało nam wydawnictwo Roxley Game Laboratory. Dziękujemy!

https://roxley.com/

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz