środa, 7 czerwca 2017

Bąbelsy - recenzja

http://planszowki.blogspot.com/2017/06/babelsy-recenzja.html
Planszówki coraz częściej przyjmują formę aplikacji, czemu więc nie przenieść rozgrywki znanej z ekranów telefonów na planszę? W Bąbelsach gracze będą zrzucać na swoje planety kulki i łączyć je w jednokolorowe linie. Oceniamy, czy takie rozwiązanie ma sens!

Wiek: 8+
Liczba graczy: 1-2
Czas gry: około 30 minut
Wydawca: Rebel
Tematyka: kulki
Główna mechanika: układanie wzorów
BGG: Bubblee Pop

Grę przekazało nam wydawnictwo Rebel.

Wygląd i wykonanie:

Wiktor:

Bąbelsy są niewielka grą zamkniętą niestety w trochę niewymiarowym pudełku. Nie jest ono na szczęście duże, więc mimo nietypowego rozmiaru uda się je pewnie upchnąć gdzieś na regale. Planszówka zawiera 96 grubych żetonów, woreczek i dwustronną planszę (różniącą się grafiką, nie układem pól). W Bąbelsach bardzo podobają mi się solidne żetony, które aż miło trzymać w ręku. Różnią się od siebie też ilustracjami (mordkami), co jest drobnym, ale miłym dodatkiem. Zdolności specjalne stworków oraz strukturę rundy wypisano wewnątrz pudełka. Nie jest to tak praktycznym rozwiązaniem jak osobne karty pomocy, ale w zupełności wystarcza i spisuje się nieźle.

Kasia:

Pudełko Bąbelsów przywodzi na myśl gry w łączenie np. kryształków, w które pewnie większości z nas zdarzyło się pogrywać na komórce. Dla mnie jest zachęcające, kolorowe i "energetyczne". Elementy wewnątrz również są bardzo barwne, ładnie zilustrowane (moje serce podbiły urocze mordki bąbelsów) i świetnie wykonane. Mimo, że zawartość jest raczej prosta, to zrobiono ją z pewnym rozmachem. Żetony są duże, dzięki czemu milo się nimi gra, a plansza dwustronna, co pozwala cieszyć wzrok różnymi bajkowo-kosmicznymi pejzażami

Ocena Wiktora: 8/10

Ocena Kasi: 9/10

Zasady i instrukcja:

Wiktor:

Bąbelsy mają przypominać gry znane z aplikacji, polegające na łączeniu ze sobą kulek w różnych kolorach. Jak widzicie na fotkach, na środku planszy znajduje się wspólna pula żetonów, z której te trafiają na planety graczy. W swojej rundzie należy uzupełnić puste pola na środku planszy (czyli niebie) dobieranymi z woreczka żetonami, następnie można zamienić ze sobą dwa sąsiadujące tam bąbelsy (w pionie lub poziomie). Po tym nadchodzi czas na najważniejszą akcję, czyli wybranie dwóch sąsiadujących bąbelsów i opuszczenie ich na swoją planetę. Jeśli w wyniku tego utworzona zostanie linia składająca się z trzech lub więcej żetonów tego samego koloru znikają one z planszy (stają się żetonami punktacji) i odpala się ich efekt. Zależnie od barwy może to być:
  • czerwone – zamiana dwóch sąsiadujących żetonów na planecie przeciwnika
  • zielone – zamiana dwóch sąsiadujących żetonów na swojej planecie
  • niebieskie – opuszczenie jednego bąbelsa z nieba na planetę przeciwnika
  • fioletowe – przesłanie jednego swojego bąbelsa na planetę przeciwnika (w tej samej kolumnie!)
  • żółte – zebranie jednego swojego bąbelsa i przeniesienie go do obszaru punktacji
Po zniknięciu wszystkie bąbelsy, które znajdowały się wyżej, zsuwają się w dół na kolejne wolne pola. Gra kończy się po wykorzystaniu wszystkich żetonów z worka, a zwycięża osoba, która uzbierała więcej żetonów.

Zasady gry są bardzo proste, przyzwoicie opisano je też w instrukcji. Ta ma dziwny, rozkładany format, ale przy tak niewielkiej grze nie jest to dużą wadą. Trochę przeszkadza nieciekawa kolorystyka książeczki, ale to też można przełknąć. Zabawa oferuje trzy tryby: prosty (bez zdolności bąbelsów), zwykły (z efektami po zniknięciu żetonów tego samego koloru) oraz jednoosobowy (bazujący na 20 misjach przedstawionych w instrukcji).

Kasia:

Jest to gra o bardzo prostych, wręcz banalnych zasadach. Może więc świetnie służyć jako pierwsza planszówka. W razie gdyby jednak ktoś się obawiał, to jest jeszcze możliwość uproszczenia przez pominięcie w pierwszych rozgrywkach mocy specjalnych.

Fajnym rozwiązaniem jest umieszczenie na wewnętrznej stronie wieczka skrótu zdolności bąbelsów. Jako, że gramy maksymalnie we dwójkę, to znajdujące się w zasięgu wzroku przypomnienie może się nieraz przydać (szczególnie przy pierwszej partii).

Ocena Wiktora: 8/10

Ocena Kasi: 9/10 

Rozgrywka:

Wiktor:

Mimo niewielkiej różnicy w zasadach, dużo bardziej spodobał mi się tryb zaawansowany (czy też standardowy) wykorzystujący zdolności bąbelsów. Pozwala on na trochę interakcji, jest też po prostu ciekawszy. Zależnie od stopnia zaawansowania rywali można zdecydować się na partyjkę łatwą, normalną albo trudną, które różnią się początkowym ułożeniem czarnych, złych bąbelsów. Te stwory nie znikają z planszy w normalny sposób, trzeba przesłać je na planetę przeciwnika albo też usunąć dzięki mocy żółtych żetonów.

W Bąbelsach jest trochę losowości (wszak żetony dobierane są w ciemno z woreczka), ale zadbano o to, by można było ją kontrolować. Przede wszystkim pola na planszy uzupełniane są po kolei, więc widząc kolor dobranego stworka można położyć go w pożądanym miejscu. Także zmiana układu żetonów na niebie pozwala kontrolować sytuację na planszy. Owszem, czasem jak na złość upragniony bąbels nie wynurza się z woreczka, ale nie psuje to w żaden sposób zabawy. Należy pamiętać, że to dość lekka gra, która raczej nie aspiruje do bycia konkurentem szachów.

Korzystanie ze zdolności specjalnych stworów wprowadza do zabawy interakcję, która pozwala namieszać na planecie przeciwnika. Szczególnie dobrze sprawdzają się w tej roli fioletowe kulki umożliwiające przesłanie oponentowi swoich czarnych bąbelsów. Bywa to wkurzające (w tym pozytywnym sensie), ale jeszcze nigdy nie przesądziło o zwycięstwie lub przegranej.

Kasia:

Bąbelsy to w gruncie rzeczy gra logiczna, ale podana w znanej formie łączenia bąbelków, nie przeraża więc swoją abstrakcyjnością. Ostatnio bardzo rzadko zdarza mi się sięgać po gry mobilne, więc pierwsza partia była swego rodzaju sentymentalną wycieczką. Praktycznie od razu poczułam, że Bąbelsy udały się autorowi. Dobrze przenoszą one charakter gier będących tu inspiracją na grunt planszówkowy. Jednocześnie bronią się też same, gdyż mechanicznie działają bardzo fajnie.

Przeciwnicy losowości mogliby powiedzieć, że nie pozwala ona wykorzystać pełnego strategicznego potencjału Bąbelsów, jednak w mojej opinii dodaje to po prostu rumieńców rywalizacji. Poza tym liczba żetonów poszczególnych kolorów jest w każdej rozgrywce identyczna, a co więcej zawsze wyciągamy je z woreczka po kolei i możemy zdecydować jak je umieścić. Sądzę więc, że losowość jest tu kontrolowana i nie psuje gry.

Podoba mi się, że w trakcie partii możemy korzystać ze zdolności poszczególnych rodzajów bąbelsów i np. przeszkadzać rywalowi. Ta interakcja jest tu bardzo ważna. Nieraz zdarzało mi się tak dobierać czy przestawiać bąble, by Wiktor nie mógł zdobyć konkretnego koloru. Dzięki temu, że trzeba wciąż śledzić dynamiczną sytuację na planszy, to gra angażuje i szybko płynie przy niej czas. Emocje towarzyszące rozgrywkom niejednokrotnie wyzwalały chęć na szybki rewanż, a ze względu na dość krótki czas jednej partii nie ma ku temu przeciwwskazań.

Ocena Wiktora: 7,5/10

Ocena Kasi: 8/10

Ocena:

Wiktor:

Bąbelsy to przyjemna planszówka. Mechanika jest nieskomplikowana, zasady proste, a czas partii krótki. To udany dwuosobowy filler, który można wyciągnąć przed czymś większym. Zabawa kusi też jednak kolejnymi rewanżami, więc prawdopodobne jest, że po pierwszej partyjce zagracie też drugą i trzecią. Planszówka może zainteresować początkujących i młodszych graczy, ale również osoby lubiące czasami zagrać w coś krótkiego i niezobowiązującego powinny być zadowolone. Jeśli znajdziecie pudełko w dobrej cenie - polecam!

Kasia:

Jeśli szukacie nieskomplikowanej dwuosobówki, w której będziecie mogli delikatnie wysilić szare komórki, a do tego podroczyć się z przeciwnikiem, to Bąbelsy powinny spełnić Wasze oczekiwania. Mnie bardzo się spodobały. Ich siła tkwi w prostocie i w świetnym wykonaniu.

  • Dla kogo?
Dla: fanów gier mobilnych; miłośników szybkich dwuosobówek; początkujących; lubiących fillery

Plusy:

  • ładne i porządne wykonanie
  • banalne zasady, niski próg wejścia
  • angażująca
  • urozmaicające zabawę zdolności stworów
  • trzy poziomy trudności początkowego ułożenia
  • tryb solo

Minusy:

  • mniej ciekawy wariant podstawowy (bez zdolności bąbelsów)
  • dziwny format pudełka
  • kolorystyka instrukcji (i jej rozkładana forma)


Grę przekazało nam wydawnictwo REBEL. Dziękujemy!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz